Pracował Pan jako tłumacz osobistości świata polityki i biznesu, w tym brytyjskiej premier Margaret Thatcher, prezydenta G. Busha seniora, Lecha Wałęsy. Do tego na pewno potrzebna była nieprzeciętna znajomość angielskiego.Dlaczego, Pana zdaniem mamy takie problemy z nauczeniem się języka obcego?
Statystycznie trzy czwarte dorosłych, którzy zapisują się na kursy języków obcych rezygnuje z nich przed ich ukończeniem. Po latach często dochodzimy do wniosku, że nie mamy zdolności do języków. Nie zastanawia nas, iż własnego języka dziecko uczy się samo w ciągu kilkunastu miesięcy. Dorosły, który za granicą jest zmuszony szybko w działaniu opanować język obcy też to zrobi.
Może dzieci łatwiej się uczą?
Tak sobie to tłumaczymy... a ten pobyt za granicą... no cóż, niemiecki akurat jest łatwy, to się nauczyłem, ja nie mam zdolności tylko do angielskiego - to cytat jednego z naszych klientów. To trochę tak, jakbym powiedział, że umiem ładnie rysowac zieloną kredką, ale już nie za bardzo niebieską...
Ludzie uczą się języków tak długo, że pewnie pogodzili się z tym, że to jakieś trudne jest... Może rzeczywiście jest po prostu trudne?
Mark Twain powiedział, że gdybyśmy własnego języka uczyli się w taki sposób, jak uczy się nas języków obcych, nikt nigdy nie nauczyłby się mówić... Myślę, że to trafnie oddaje istotę rzeczy. Lata temu, kiedy udzielałem korepetycji z angielskiego, przekonałem się, że najtrudniejsze kwestie dało się praktycznie każdemu łatwo wytłumaczyć - trzeba było tylko zrobić to w sposób, odpowiedni dla danej osoby.
Ale po latach porażek, nierzadko przystępujemy do kolejnego kursu językowego już z kompleksami.To nie ułatwia.
Ja uczyłem się języka tradycyjnie - słuchając taśm i bez końca robiąc ćwiczenia. Jednak miałem przewagę: angielski stał się moją pasją i do dzisiaj słucham różnych akcentów z przyjemnością, z jaką inni słuchają muzyki. Ale w ostatnich latach wiedza o uczeniu się powiększyła się bardziej, niż w całej wcześniejszej historii. Twain nie był tak daleki od prawdy, twierdząc, że najważniejszy jest sposób uczenia się... Przeciętny człowiek zapamiętuje trwale 10% tego, co czyta, 20% tego, co słyszy i 30% tego, co widzi. Te trzy sposoby zapamiętywania to filar całej klasycznej edukacji - także językowej. To oznacza, że ucząc się tak, jak zawsze się uczyliśmy, trwale zapamiętamy ok. 1/3 tego co jest do zapamiętania, np. słówek.
Czy dlatego tak długo trwa nauka języka?
Dlatego trwa tak krótko (śmiech). Te 3 słówka na 10 to byłby bardzo dobry wynik, gdyby nie fakt, że po 4.5 miesiąca pamiętamy już tylko 20% tego, co umieliśmy w punkcie wyjścia. To dlatego języka zwykle uczymy się tak długo. A nie dlatego, że brakuje zdolności. W ostatnich latach stwierdzono, że skokową poprawę wyników nauczania daje uczenie się “multizmysłowe”, które angażuje wszystkie zmysły i kanały percepcji jednocześnie wszędzie tam, gdzie jest to możliwe: wzrok, mowę, ruch itp. Tak właśnie uczy się dziecko swojego języka i tak uczymy się go “w praniu” rzuceni za granicę.
Echo Miasta, 10 maja 2010