Wśród osób rozpoczynających kursy językowe przeważają ci, którzy twierdzą że uczą się „od zawsze”. Jak to się dzieje, że pomimo wielokrotnych prób i wzmożonych wysiłków nie jesteś w stanie przejść na wyższy poziom?

 

Wmawiasz sobie, że angielski jest za trudny

Angielski jest o wiele łatwiejszym językiem do nauczenia się niż polski, którym władasz biegle (wnioskuję po tym, że właśnie czytasz ten tekst). Nie ma absolutnie żadnego dowodu na to, że istnieją ludzie którzy nie są w stanie opanować chociażby podstaw tego języka i sprawnie komunikować się w nim na co dzień. Antytalenty językowe to również tylko legenda. Prawdą natomiast jest to, że niektórzy z nas pielęgnują w sobie przekonanie, że nie są w stanie tego języka się nauczyć lub że go nie lubią. Być może też po prostu czujesz się zniechęcony poprzednimi doświadczeniami związanymi z nauką lub masz jakieś nieprzyjemne wspomnienia związane z angielskim? Zastanów się jakie są Twoje obawy, a potem pomyśl, że mówienie po angielsku nie jest wcale żadną nadzwyczajną umiejętnością. Naprawdę każdy jest w stanie się tego nauczyć, w końcu w Londynie nawet małe dzieci mówią w tym języku ?

Uczysz się w sposób który ci nie odpowiada

Jeśli boli, znaczy że działa, a im nudniejsza nauka tym skuteczniejsza – jeżeli zgadzasz się z tym stwierdzeniem, to mam dla Ciebie złą nowinę – taka taktyka nie doprowadzi Cię do zamierzonych postępów, a wręcz zniechęci do uczenia się. Uwierz, że skuteczna nauka to taka, która odnosi się do Twoich silnych stron, a nie skupia się na niedostatkach. Zacznij uczyć się w sposób, który wydaje Ci się bardziej przyjazny – inaczej zafundujesz sobie kolejną traumę i jeszcze bardziej zamkniesz się na ten angielski. Jeżeli przerabianie po raz kolejny tego samego podręcznika napawa Cię strachem i nie przynosi efektów, to  lepiej nie wracaj znowu do takiego modelu nauki.

Nie wytrzymujesz do końca kursu…

Prawda jest taka, że osobie dorosłej ciężko jest wytrzymać do końca określonego cyklu nauki. Jeżeli myślisz o uczęszczaniu na kurs w kategoriach kary, to po prostu nie możesz doczekać się dnia, w którym powiesz grupie i lektorowi ostatnie „goodbye”. Zaakceptuj po prostu fakt, że efektywna nauka wymaga energii i czasu – nic nie dzieje się samo i z dnia na dzień. Doceń swoje małe sukcesy i postępy, a w momentach największego zwątpienia pomyśl sobie, że każde inne zadanie którego się podejmujesz zazwyczaj doprowadzasz do końca. W końcu nie zaprzestajesz w połowie sprzątania mieszkania, gotowania obiadu czy rozliczania swojego PIT-a, dlaczego więc własną naukę chcesz traktować inaczej?

 

…albo przestajesz się uczyć po zakończeniu kursu

Mięsień niećwiczony zanika, a nowo nabyta umiejętność ulegnie zapomnieniu, jeżeli nie będziesz jej używać. Nie czarujmy się – nie mówiąc po angielsku po zakończeniu kursu, szybko zapomnisz czego się nauczyłeś. Spraw by język obcy stał się częścią twojego stylu życia – czytaj, słuchaj i oglądaj po angielsku, regularnie rozmawiaj podczas wyjazdów zagranicznych czy też ze znajomymi, którzy są na podobnym poziomie co Ty.

Nie umiesz określić celu nauki

Zapisywanie się na kurs angielskiego „bo trzeba”, „bo wypada” lub „bo wszyscy to robią” nie jest dobrym pomysłem. W końcu nie musisz tak naprawdę niczego i nie jesteś „wszyscy”. Zastanów się po co chcesz uczyć się języka i pod tym kątem wybierz sposób nauki. Weź pod uwagę czy potrzebujesz języka w pracy, czy tylko i wyłącznie do użytku prywatnego, czy interesuje cię uzyskanie certyfikatu językowego czy też może planujesz studia za granicą? Rozważ dodatkowo ile czasu w tygodniu jesteś w stanie poświęcić na naukę i nastaw się na konkretny wysiłek z twojej strony – nie istnieje metoda, w której jest możliwe „wtłoczenie” języka do głowy np. łopatą!

Oczekujesz natychmiastowych efektów

„Nie mogę się doczekać  aż pewnego dnia wstanę i pstryk, umiem angielski!” – oto wyznanie usłyszałam od jednej z moich uczennic. Takie podejście to niestety totalne science-fiction, w przypadku nauki języka nie ma mowy o nagłym olśnieniu – to bardzo złożony proces i u każdej osoby przebiega trochę inaczej. Dodatkowo w trakcie nauki przyzwyczajamy się do efektów i przestajemy zauważać nasze postępy. Zrozum , że Twoja praca i zaangażowanie na pewno przynosi efekty, a jeśli czujesz że nadszedł moment zastoju, to za chwilę minie. Porównaj siebie sprzed rozpoczęcia nauki i w jej trakcie – czy wciąż uważasz, że nic się nie zmieniło?

Józefina Bieżuńska